Inżynier CI/CD
Tomasz Wiśniewski
Praktyczne podejście do wdrożeń
Tomasz pracuje w branży IT od 2016 roku, a do TyeVals dołączył 3 lata temu. Nie znosi lania wody i pustych obietnic podczas spotkań statusowych. Dla niego liczy się tylko to, czy kod bezpiecznie ląduje na serwerze bez przerywania pracy użytkownikom. W zeszłym roku pomógł jednemu z naszych klientów z Katowic skrócić czas wdrożenia nowej wersji aplikacji z 55 minut do zaledwie 6,2 minuty. To nie była magia, tylko wyrzucenie zbędnych kroków i automatyzacja testów regresyjnych.
Szczerze: testy manualne to dziś strata czasu, jeśli chcesz szybko zarabiać na produkcie i nie gasić pożarów w weekendy. Tomasz ustawia procesy, które działają same, kiedy zespół programistów idzie na kawę. W swoim codziennym warsztacie używa głównie Pythona i GitLaba. Nie bawi się w rysowanie kolorowych diagramów, których nikt nie czyta. Zamiast tego dostarcza czytelne logi i stabilne kontenery Dockerowe, które po prostu startują za każdym razem.
Jego głównym celem jest to, aby wydawanie kodu w każdą środę o 14:00 nie było powodem do stresu dla całego biura. Tomasz wierzy, że kod musi zarabiać, a nie sypać błędami w najmniej odpowiednim momencie. Prowadził wdrożenia dla 14 różnych firm z regionu śląskiego, gdzie zawsze stawiał na proste i trwałe rozwiązania. Jeśli coś można uprosścić, on to zrobi, nawet jeśli oznacza to wyrzucenie połowy starych skryptów startowych (co zresztą często robi).
Po godzinach Tomasz nie przestaje być inżynierem, choć zamienia klawiaturę na narzędzia stolarskie w swoim garażu. Mieszka w Katowicach i tam też najczęściej można go spotkać w lokalnych kawiarniach, gdzie na laptopie planuje kolejne optymalizacje pipeline'ów. Ma konkretne zasady: albo coś działa i przynosi zysk, albo trzeba to napisać od nowa bez zbędnych sentymentów. Bez zbędnych prezentacji — samo mięso.
W TyeVals odpowiada za to, co dzieje się z kodem po naciśnięciu przycisku 'deploy'. To on pilnuje, aby 47 naszych aktywnych projektów miało zawsze zielone światło w testach przed trafieniem do użytkowników końcowych. Bywa uparty, gdy widzi błędy w konfiguracji środowisk, ale dzięki temu nasi klienci śpią spokojnie, a ich systemy nie padają przy nagłym wzroście ruchu. P.S. Jeśli Twój Jenkins sypie błędami od rana, Tomasz prawdopodobnie naprawi to w 14 minut.